Czytanie książek powinno się kojarzyć dzieciom z przyjemnością i radością. Dziś w Pytaniu na śniadanie pokazywałam książki, przy których ostatnio śmiejemy się z dziećmi najczęściej :)
NIErożec
W pewnej krainie, w której na polach rosną lizaki a wróżki urządzają niezapomniane przyjęcia. Nigdy nie było tam żadnego myśliwego, a „kwiaty bywają wyższe nawet od taty”. Nic więc dziwnego, że to właśnie miejsce wybrał na swój dom klan jednorożców. W tej właśnie krainie na świat przychodzi nowy maluch, według ciotek i sąsiadów „słodki niczym cukrowa wata”.
Okazuje się jednak, że mały jednorożec ma charakterek, na każdą propozycję zabawy, ma jedną odpowiedź: NIE! I irytują go krewniacy mówiący rymem. Nierożec rusza więc w podróż. Spotyka szopa, który ma problem ze słuchem. Psa, który ciągle pyta „że jak?” i księżniczkę, która cierpi na chroniczną czkawkę. A to dopiero początek.
Zabawna opowieść, która podbija serca dzieci w kolejnych krajach, w doskonałym tłumaczeniu Agnieszki Frączek. To historia nietypowej przyjaźni, która pokazuje, że nie wszyscy mają miły charakter, ale niekoniecznie musi im to przeszkadzać w znalezieniu bratniej duszy. Autor, Marc-Uwe Kling, twierdzi, że to książka bez morału – czy na pewno? ;)
wiek: 5+ wydawnictwo: Debit
Wanda szuka miłości
Najnowsza książka duetu Emilia Dziubak i Przemysław Wechterowicz. Jej bohaterką jest Wanda – dżdżownica marzycielka. Wanda chce zostawić po sobie jakiś ślad na świecię. Choć koleżanki mówią jej, że jest bardzo istotna, bo codziennie spulchnia ziemię, dżdżownica ma inne zdanie.
Jest w końcu bohaterka książki! Nic więc dziwnego, że chce od życia czegoś więcej! Rusza więc w podróż z silnym postanowieniem – wróci zakochana. Bo drodze spotyka różnych potencjalnych kandydatów na miłość swojego życia. Żuk gnojarz jest zbyt małomówny. Truteń oczekuje, że przyrządzi mu obiad.
W końcu przy strumieniu spotyka małego szopa, który szuka taty, żeby pomógł mu…zrobić pranie. Szopik nie ma mamy i jest pewien, że Wanda spodoba się jego tacie. Ich podróż przez lasy i łąki jest pełna zabawnych perypetii. Zdarzają się również momenty mrożące krew w żyłach, jak spotkanie z drapieżnym ptakiem. A to dopiero wstęp do zaskakujące zakończenia…
wiek: 3+ wydawnictwo: Ezop
Kapryśne wróżki
W pewnym lesie mieszkają pomocne wróżki, które dbają o to, żeby rósł on bujnie i radośnie i pomagają jego mieszkańcom. Uwielbiają swoją pracę. „Powinniście jednak wiedzieć, że niektóre wróżki, a szczególnie te najmłodsze… są kapryśne! Wprost nieznośnie kapryśnie” W scenkach z udziałem młodych wróżek większość rodziców odnajdzie scenki z życia swoich dzieci. „Gniazda są GŁUPIE!” – wołają naburmuszone wróżki proszone przez ptaki o pomoc w zbieraniu gałązek. „Nektar jest zbyt lepki” odpowiadają pszczołom proszącym o pomoc.
Prychając ze zniecierpliwieniem i nerwowo tupiąc nóżkami wróżki wędrują przez las. Mieszkańcy lasu są wyrozumiali, wygląda na to, że doskonale znają naturę młodych wróżek. Próbują tez ostrzec maluchy przed grasującym po lesie goblinem, który uwielbia jeść… kapryśne wróżki. Maluchy nie zostają jednak nigdzie na tyle długo, żeby wysłuchać ostrzeżenia.
Na szczęście wróżki to małe spryciule. Kiedy spotykają stwora, zamieniają się w milutkie aniołki. Takich „mdłosłodkich, lukrowatych” wróżek goblin nie tknie. Odchodzi więc zniesmaczony. A gromadka naszych bohaterek i bohaterów radośnie wraca przez las pomagając wszystkim napotkanym po drodze zwierzętom. Stwierdzają, że „bycie pomocną wróżką wcale nie jest takie złe”. Pytanie tylko, w jakim humorze wróżki wstaną jutro…
Więcej o tej książce pisałam tutaj
wiek: 4+ wydawnictwo: Zielona Sowa